Nieletnia czy nie?
maj 9, 2008 @ 6:59:27 (Przemyślenia)
Byliśmy wczoraj z Szankiem na squashu - tyle, że zaczęliśmy 45 minut później, bo jemu się godziny poprzestawiały
I jeszcze chciał zniszczyć moją taktykę “Ale zaczęliśmy grać o 15:45, a wtedy jeszcze była zniżka”! Koniec końców zapłaciliśmy jednak normalnie, ze zniżką studencką. I usłyszeliśmy, że tam są kamery, żeby to było ostatni raz, bo mogą go (tego gościa, co tam to prowadzi) o coś posądzić - że ma z tego jakieś zyski. Zabawne. Już widzę, jak firma płaci 1500 zł innemu łebkowi by sprawdzał, czy aby na pewno nie było studentów, którzy zapłacili 20 zł zamiast 40 za wynajęcie boxa. To przecież możliwość oszukania ich na dużą kwotę - 20 zł * 4 tygodnie (bo chodzimy raz na tydzień) = 80 zł potencjalnych strat! No, ale nic, zapłaciliśmy jak zawsze (znaczy - ja zapłaciłem, bo gość nie miał wydać z 50 zł Szanka, a ja miałem 20 zł i 10 w portfelu; next time Szank płaci za całość
). Jakoś nam się wzięło na gadanie (mnie się wzięło, bo Szank to ponoć zawsze nawija), więc przeszliśmy się jeszcze do parku i pogadaliśmy chwilę.
Wyszła taka ciekawa sprawa - wiek dziewczyn w Stanach. Chodzi o to, że na wszystkich filmach o amerykańskich nastolatkach widzimy kobiety wyglądające dużo starzej niż na przykład nasze nastolatki (porównajcie kiedyś jakąś 15-nastkę z filmu z USA i młodzież wychodzącą z gimnazjum). Rozumiem, że jedną z przyczyn jest to, że zatrudnia się osoby pełnoletnie, pewnie by uniknąć kłopotów z zgodą na pracę i innymi takimi, do tego jakby coś się niechcący “odsłoniło” to nikt siedzieć nie pójdzie (no i nikt nie pozwie reżysera za zaliczenie nieletniej, jak to podsumował Szank). Ale to zapewne tylko część prawdy. Zastanawiam się, czy to nie jest tak, że tam po prostu ludzie szybciej dojrzewają. Że społeczeństwo wymusza to na nich - że po prostu wypycha ich w dorosłość. U nas żyje się naprawdę długo zupełnie bezstresowo i może stąd ta różnica. Niestety, jako że nigdy nie byłem w USA ciężko mi ocenić, czy tam jest tak rzeczywiście - ja znam Stany tylko z filmów. Szank był w Ameryce, ale w okresie wakacyjnym i twierdzi, że ciężko tak ocenić wiek. Ot, choćby to, że prawko tam dają już w wieku 16 lat. U nas gdy widzi się kobietę za kółkiem z dużą dozą śmiałości można zakładać, że ma ukończone 18 lat - a tam nie. Poza tym okres wakacyjny nie sprzyja obserwacji szkół i tego, jak wyglądają przeciętne uczennice tam, a szkoda. Gdyby ktoś miał jakieś własne spostrzeżenia na ten temat - byłbym wdzięczny, gdyby się nimi podzielił. Zaczęło mnie to wszystko nurtować i chciałbym wiedzieć, jak tam naprawdę jest.
Powoli godzę się z myślą o rychłej śmierci. Bo jak inaczej nazwać fakt, że zgodziłem się, by Ania uczyła mnie jeździć na łyżworolkach (jak skończy pisać swoje matury)? Nie da się inaczej
I teraz człowiek pragnie, by te matury trwały i trwały (a on żył i żył…). Poza tym niedługo po maturach zaczyna się brzydkie słowo na “S”, które napawa mnie przerażeniem. Nie wiem jak zaliczę te wszystkie egzaminy… Z MiAKa nic nie wiem, z MO też nie. Z SO od biedy coś wymyślę, w końcu lubię naszą panią doktor - bo to człowiek z odpowiednim dystansem (no i puściła nas, byśmy mogli stanąć w kolejce po kiełbaski). Do tego pewnie jakieś kolosy zaliczeniowe z RPiS i elektry… Brrr. Zapowiada się dłuuuga kampania wrześniowa. Zatem, jak widać, do przyszłości mi się nie spieszy.
Do tego w kolejce do skończenia czeka notka o konwencie. Myślałem, że uda mi się ją opublikować już w niedzielę - dlatego ambitnie zacząłem ją pisać w piątek, by na świeżo relacjonować to, co się działo na ConStarze 2008… Niestety, potem byłem zbyt zmęczony albo nie miałem weny - i koniec końców nie napisałem nic więcej. Do tego jest parę zdjęć na karcie aparatu - które trzeba dopiero skopiować na dysk i obejrzeć. Już wiem, że część będzie nieostra - niestety, starałem się robić z wyłączoną lampą, by nie przeszkadzać w prelekcjach… Poza tym lampa dawała brzydki efekt w tych małych, szkolnych salkach. I jeszcze to grupowe zdjęcie po grze terenowej zrobione z ISO 400, bo zapomniałem zmienić ustawienia po tym, jak zmienił je Szank, by zobaczyć jak to będzie wyglądało… Ech, trudno, będzie inna okazja, inne zdjęcia. Do tego obiecałem RiPowi, że poprawię skrypt jego znajomemu. W sumie poprawię - nie ma aż tak wiele do roboty tam, szkoda tylko, że nie może mi założyć konta FTP w obrębie swojego konta na home.pl… Głupio trochę, że robię coś dla kogoś, ale muszę wszystko testować lokalnie, nie mam nawet dostępu do tamtego serwera… Oh well, nie będzie zatem .htaccess’a i pięknego mod_rewrite. Szkoda mi tego, ale nie będę kombinował lokalnie z tym gdy nie wiem, jak to będzie działało tam.
Zacząłem do tego grać w Age of Mythology (podstawka + dodatek) i Age of Empires (Road to Rome - dodatek do jedynki). AoM jest w sumie zabawną grą, chociaż niektóre misje są beznadziejnie głupie - bronisz się przed tytanem, który jest w zasadzie nieśmiertelny, a misję koniec końców wygrywasz, gdy wybudujesz trzy Roc’i. No nic, przejdę, bo chcę pooglądać filmiki - mimo średniej ich jakości (zarówno pod względem grafiki, jak i fabuły). Może potem spróbuję napisać na podstawie części z nich jakieś opowiadanie - bo daaaaawno nic nie pisałem, a tu pomysł byłby częściowo gotowy… We’ll see. W każdym razie widać, że jak na razie na nudę narzekać nie mogę - co w sumie jest dobre. Oby mi tylko motywacji starczyło =]