Sesja, sesja i… po sesji.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

W zasadzie to pisząc różne rzeczy na blogu nie wspomniałem, że w zasadzie zamknąłem trzeci semestr - wprawdzie brakuje mi wpisu z MO, ale to kwestia odzyskania indeksu i wizyty u odpowiednich osób, żeby zdobyć podpis. Budującym jest też fakt, że w zasadzie mamy dość luźny harmonogram w tym semestrze - większość (jeśli nie wszystkie) wykładów można spokojnie przespać w domu - dzięki temu mam wolny co drugi poniedziałek i piątek.

Korzystając z tego, że mogę się lenić bez konsekwencji, ściągnąłem i zainstalowałem sobie Albatrossa18 - zabawnego golfa online w konwencji anime. Powbijałem trochę piłek, zaliczyłem parę dołków i mam już poziom Rookie B =] Od Draga trochę mnie jeszcze dzieli, ale cóż - on w to już dwa lata gra (łącznie chyba ponad miesiąc gry non-stop już zaliczył!)… W ogóle, miałem przyjemność być świadkiem pierwszego HIO Draga w tym sezonie! Gratz n00bie :D Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich z SoA z którymi miałem przyjemność grać (ja albo moja siostra): Ri, Drag, Dred, Mos, Molko… Chyba nikogo nie pominąłem? I hope so ^^’ PangYa! ;)

Z newsów filmowych… Oglądałem Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street - musical wyreżyserowany przez Tima Burtona (twórca m.in. Gnijącej panny młodej - świetny film), w którym gra idol nastolatek - Gejpp :P Dzieło, jak na Burtona, straszliwie rozczarowujące - odradzam większości, która jednak nie dostaje orgazmu na widok Deppa w kiczowatym stroju kąpielowym albo nie jest fanami musicali. Sporo całkiem bezsensownego cięcia brzytwami… Nie wiem, może ja się nie znam, ale mnie nie przekonał, mimo, że lubię sobie od czasu do czasu musical obejrzeć. Razem z rodzicami obejrzeliśmy również polecany mi Gwiezdny Pył - całkiem ciepła baśń fantasy. Szkoda, że w wersji angielskiej z napisami - inaczej siostra spokojnie mogłaby to z nami obejrzeć.

Skoro już o fantasy, to pora na książki. Ostatnio skończyłem Dary Ursuli K. Le Guin - bardzo słabe jak na twórczynię cyklu o Czarnoksiężniku - szkoda, szkoda. Krótkie, nieskomplikowane, nudne. Odradzam, chyba, że ktoś nie ma już co czytać. Teraz kończę Cyfrową Twierdzę Dana Browna - szkoda, że z rzeczywistością to ma niewiele wspólnego… Co to niby są łańcuchy mutacyjne? Komputer łamiący algorytmy szyfrujące niezależnie od tego, jak działają? Kompletna bzdura… ZIP algorytmem kryptograficznym? Nieźle, to RAR pewnie też się liczy! Nawet nie wiedziałem, że aż tak często korzystam z kryptografii =] Nie, dla kogoś, kogo, jak mnie, pociąga kryptografia i kryptoanaliza, ta książka nie będzie odpowiednia. Do tego oczywiście standardowy supergenialny bohater (mówię o Davidzie) z przeogromnym bonusem do szczęścia, a także piękna i inteligentna kobieta (pewnie po to, żeby nie posądzono go o seksizm), z naiwnością odpowiadającą małemu dziecku (Susan). Wielki zły, który nie jest taki do końca zły, ale i tak musi umrzeć (Ensei) i patriota, któremu jednak odbija i tak naprawdę jest zły (komandor) i który również musi zginąć. Szablonowe, straszliwie… Człowiek przeczyta coś Browna to potem może dopasować wszystko do schematu, zmieniający tylko otoczenie i podpisy pod poszczególnymi postaciami… Ale dość tego, bo zaczynam gadać jak Kell. Następny w kolejce jest Masterton z jego Krzywą Sweetmana. Na kompie dalej Demoniczne przymierze - męczę to i męczę… Potem Kell sugerował, bym sięgnął po Cryptonomicon Stephensona - zobaczymy…

Skoro była mowa o liczbach… Wiecie, że do każdej liczy naturalnej (pewnie i do innych też) można znaleźć jakieś ciekawe matematyczne znaczenie? Przykład dla liczb od 0 do… 9999 (aczkolwiek niektórych brakuje). Interesujące, polecam.

Dzisiaj na laborkach z SO nauczyliśmy się robić menu w BASHu… Które rok temu robiliśmy w C/C++ =] Ale co tam, napisaliśmy to szybko i bez problemów. Do tego z ładnymi clear‘ami i innymi bajerami… Probowaliśmy z RiPem okiełznać write, ale niestety, jak na razie bez powodzenia… Jeżeli ktoś wie, jak do tego dziadostwa przesłać jakieś wiadomości z poziomu BASHa, a także jak zakończyć działanie write’a (również bez udziału użytkownika, z poziomu BASHa again) niech da znać =] Wtedy menu z SO będzie kompletne ;) A my z RiPem dostaniemy wspaniałe narzędzie do zabawy :D Praiwe jak fork-bomb. Po SO wybrałem się do Ani, żeby dać jej płytki z Toddem (przy okazji wczoraj nauczyłem się, że NEC u siostry nie lubi palić CD - zepsuł mi 5 CD :/). Ponieważ miałem jeszcze trochę czasu, posiedziałem sobie w Galerii Kazimierz… I właśnie wracając zaobserwowałem ciekawą sytuację - rozbiórkę jakiejś kamienicy… Bardzo fajne, tylko jednego nie rozumiem - po co gość to polewał wodą? Na początku myślałem, że po to, aby schłodzić sprzęt niszczący budynek - ale potem się zorientowałem, że on to lał niezależnie… Może Przemo mi to wyjaśni? Anyway, Ania ostatecznie się dowiedziała, że jednak mają przerwę między niemieckimi, więc musiałem się dość szybko przemieszczać pomiędzy GK a ósemką (usłyszałem, że “dba o moją kondycję”, dziękuję bardzo!), dlatego po wszystkim musiałem wrócić na miejsce zbrodni…

Ponieważ Ania zdecydowała się ostatnio zmienić swój image na bardziej kobiecy, miałem okazję zrobić jej parę fotek w makijażu. Osobiście jestem przeciwny makijażom, podkładom, pomalowanym paznokciom, tipsom, farbowanym włosom, tatuażom, kolczykom i innymi takim rzeczami, które według mnie dają jasny sygnał, zupełnie przeciwny zamierzonemu efektowi - że kobieta nie akceptuje samej siebie. Jeśli będę chciał sobie obejrzeć ideał z nieskończenie gładką skórą o odpowiadającym mi odcieniu skóry, włosów, paznokci, oczu i whatever - odpalę sobie Photoshopa. W realu wolę oglądać realne kobiety, bez dodatków. Ale mnie i tak nikt nie słucha :P Dla Przema/fanów budów i innych takich, wspominana rozbiórka na rogu Masarskiej i Rzeźniczej - nawet nieźle mi zdjęcia wyszły (chyba, że Szank ma jakieś uwagi do nich - niestety, drzew nie umiem jeszcze w realu zaznaczać, po czym przenosić do kosza - przepraszam za to). Zachęcam do obejrzenia obu zlinkowanych galerii…

Jeśli chodzi o bardziej skośne newsy - skończyłem oglądać Serial Experiments Lain [recka/alternatywna recka] - i muszę powiedzieć, że średnio mnie ten cyberpunk japoński przekonał. To nie to, że nie jestem fanem cyberpunka - bo jestem - ale to anime… Jest dziwne. Albo ja po prostu za głupi na to jestem, nie wiem… W każdym razie, Lain nie będzie moim ulubionym anime, oj nie…

Na zakończenie, mimo, że często się z poglądami Sokoła nie zgadzam, wrzucę tu jego opis, który akurat popieram: Kosovo je srce Srbije! Kosovo je Srbija!

PS. Ri też napisała notkę, zapraszam do niej.

Liczba komentarzy: 10

  1. szank powiedział(a),

    luty 26, 2008 @ 19:25:09

    A czy ta osoba nie polewala budynku, zeby sie mniej kurzyło ?no, whatever :P.
    I do jasnej cholery, czego ty ode mnie chcesz :P.Raz Cie zjechalem za serie portretow , bo byly zdecydowanie ponizej Twoich mozliwosci :P.A teraz ?
    Ot, pare zwyklych zdjec, ktorych zrezta nie ogladalem dokladnie :P

    Zmieniajac temat delikatny makijarz nie zaszkodzil jeszcze zadnej córze Ewy :P

    Widze ze dobrze sie bawisz na laborach beze mnie.Szybko zapominasz o starych kumplach :P.

  2. Mori powiedział(a),

    luty 26, 2008 @ 19:28:55

    A może, może… W sumie dobre wyjaśnienie zagadki, Szank!

    Ładne zdjęcia zrobiłem, co chcesz :P Jestem z nich zadowolony. I zjechałeś mnie, więc teraz Ci to będę za każdym razem wypominać, o ile nie zapomnę :P

    A co mam robić na laborkach? Ciąć się, Szank? :P No co? :P Muszę coś przecież robić… Nie ja ustalałem podział grup, nie moja wina, więc mi teraz nie wypominaj, że Cię zdradzam czy coś :P

  3. Kinia powiedział(a),

    luty 26, 2008 @ 22:17:38

    Ja też piszę a nie zapraszasz :p

  4. Mori powiedział(a),

    luty 26, 2008 @ 22:34:53

    Fakt, przepraszam Kiniu. Obiecuję się poprawić w następnej notce.

    Poza tym, Ty piszesz regularnie i to każdy wie. A Ri… Ona dopiero 4 notkę napisała :P

  5. Przemo powiedział(a),

    luty 26, 2008 @ 22:42:11

    Heh, widzę że obyło się bez moich wyjaśnień ;) To prawda - widoczny na zdjęciach majster polewa budynek i gruz wodą, coby się nie pyliło bo cała okolica byłaby biała :) Teoretycznie mogłoby to mieć też związek z azbestem ale w tym przypadku raczej nie w tym rzecz. Swoją drogą ciekawe co tam powstanie, ale znając krakowskie realia będzie to kolejne bloczydło z tynkiem na styropianie i białymi plastikowymi oknami byle taniej - bo ludzie i tak kupią :(

  6. ri powiedział(a),

    luty 27, 2008 @ 0:38:12

    Ale o tym, że Gwiezdny Pył powstał na podstawie książki Neil’a Gaimana to już nie łaska wspomnieć? :( Zwłaszcza, że bardzo cenię tego pisarza i nikt nigdy nie powiązuje go z tym filmem! Gazeta Wyborcza w swojej recenzji nie wspomniała o nim… nawet drobnym druczkiem… Co do innych recenzji bałam się nawet do nich zajrzeć… Zwłaszcza, że moim zdaniem w porównaniu z pierwowzorem film prezentuje się słabiutko…. Przynajmniej takie jest moje zdanie… Pozdrawiam ;) I dziękuję za reklamę :D

  7. Mori powiedział(a),

    luty 27, 2008 @ 8:37:29

    @Przemo:
    Dzięki za profesjonalne wyjaśnienie :P Sam się tam kopsnij pooglądać całą scenę z bliska… Efekt bardzo ciekawy, zwłaszcza jak toto coś rozwala :D
    I nie wiem co chcesz od plastikowych okien - zakładaliśmy sobie takie i mnie pasują - lekko się otwierają, tłumią dobrze dźwięk, nie przepuszczają powietrza…

    @Ri:
    Oczywiście, że na podstawie Gwiezdnego pyłu Neila Gaimana… Co więcej, on chyba miał udział w realizacji filmu, nie? Anyway, książki nie czytałem, więc nie mam co porównywać…
    Reklama - nie ma sprawy ;)

  8. Przemo powiedział(a),

    luty 27, 2008 @ 15:01:14

    Wiesz, zasadniczo nic nie mam do plastikowych białych okien (też mam w domu takie) dopóki znajdują sie one w sztampowych blokach, najlepiej na peryferiach. W momencie kiedy takowe okna zaczynają pojawiać się w ścisłym centrum miasta, w otoczeniu historycznych budynków lub wręcz w samych zabytkach, to wygląda to po prostu tragicznie.
    Lokalizacja i charakter zabudowy niestety do czegoś zobowiązuje - lepsza powinna być jakość architektury a co za tym idzie również wykończenie. Tak się składa że (białe) plastiki tworzone są bardziej pod względem funkcjonalności (dlatego spełniają dobrze swoją rolę), a nie estetyki - stąd niższa cena :)

  9. Mori powiedział(a),

    luty 27, 2008 @ 15:42:34

    Pic na wodę, nie estetyka :P Mnie osobiście jakoś nie przeszkadzają takie w oknach budynków blisko Rynku czy coś :P Pomijając oczywiście fakt, że ja i tak ich nie zauważam, a nawet jeśli - nie myślę o nich :P No, ale ja nie jestem żadnym skrzywionym studentem Budownictwa czy Transportu :P

  10. Przemo powiedział(a),

    luty 27, 2008 @ 17:32:52

    Gdyby wszyscy mysleli tak jak Ty, to każdy wstawiłby se okno z katalogu i centrum miasta by wyglądało tak jak te budynki: http://tnij.org/at01 :) I co dalej twierdzisz że “pic na wodę, nie estetyka”? Poza tym kierunek studiów nie ma tu nic do rzeczy i równie dobrze można być “skrzywionym studentem” Informatyki, Prawa, Muzykologii czy Arabistyki żeby pewne rzeczy zauważać - po prostu kwestia wyczucia i spostrzegawczości :D Rozejrzyj się dookoła jak idziesz jakąkolwiek ulicą, a sam się zdziwisz ile rzeczy szpeci miasto i co to znaczy ład i estetyka (a raczej jej brak). W tej kwestii jesteśmy niestety daleko za zachodem, ba nawet za niektórymi miastami w Polsce, które nie mają “wielkomiejskich” ambicji.

    I co ma niby znaczyć to “skrzywienie”?? ;)

Wyślij Komentarz